piątek, 29 stycznia 2010
Okropne:((((((((((
Dzis uciekła mi moja Kora.:(Zabrałam szybko byle jaką kurtkę,kozaki i czapkę taty i w te pędy poszłam na dwór.Moja mama stała i wołała psa.Ja poleciałam w górę ulicy.Przechodziła akurat moja sąsiadka,i powiedziała mi ,że Kora biega u kogo na podwórku.Poleciałam tam z rodzicami,wzięlismy Korę i dostała po pupie :D.Myslalam ,że brat mnie zabiję.Muszę lecieć ,mama woła:**
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz